środa, 9 kwietnia 2014

Od Konan cd. Will'a

Ostatnie co pamiętam to to że byłam zmęczona bo zwiedzaniu nowej watahy, ostatnio strzępek myśli przedstawiał to jak siedziałam przy rzece która wyjątkowo mi się spodobała, musiałam przy niej zasnąć. Kiedy się obudziłam było chwilę przed świtem, gwiazdy jeszcze świeciły na niebie lecz powoli znikały przyćmione pierwszymi promieniami słońca. Wyjątkowo piękny widok gór rozmarzył moje myśli, byłam w siódmym niebie. Z zamyślenia wyrwał mnie głos wilka:
- Widzę, że nie tylko ja jestem rannym ptaszkiem. - Powiedział kilka kroków ode mnie.
Wróciłam do realnego świata. Odwróciłam się lekko zlękniona, za mną stał kompletnie obcy mi wilk z dość żartobliwym uśmieszkiem.
-Chyba tak... -Odparłam lekko nieśmiało.
-Jestem Will, wojownik w watasze Wschodzących gwiazd,a ty?- Zapytał się dość przyjaźnie.
-Nazywam się Konan,medyczka w tej samej watasze.
-Nigdy cię tu nie widziałem, jesteś nowa prawda?- Dodał zaciekawiony Basior z wyraźnym "czymś" w głosie.
-Tak zgadza się, jestem tu od paru dni.- Powiedziałam z wyraźniejszą śmiałością.
<Will...?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz