To był jeden z moich ulubionych momentów w życiu! Całe moje ciało przeszedł słodki dreszcz. Cała moja Kiarei, czuję że znów jesteśmy blisko siebie. Po tej namiętnej chwili, jeszcze przez chwile wadera leżała na mnie.
- Widzisz, wszystko będzie dobrze! -Polizałem ją po łapie jak księżniczkę.
- Mam nadzieję, a i przepraszam że byłam taka nie miła..
-Nie ma sprawy...to już było*-uśmiechnąłem się upewniając ją w tym. Alfa położyła pysk na moim ramieniu.
-Louis pewnie ci głupot nagadał...
-Nie skąd! Mówił bardzo mądre rzeczy, mimo że na początku wzięłam go za debila-wyszczerzyła się.
- Jestem z niego dumny -pomiziałem ją po policzku.
- Ta chwila jest piękna - mruknąłem.
<Kiarei ? Jeeeeeej :3 >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz