- Zawszę ci pomogę, jak coś ci się stanie - zażartowałem na koniec.
Wadera oddalała się. Wydawała się bardzo miła. Dziwne, że wszyscy jakoś w tej watasze są dla mnie tacy mili. Nasze relacje z Kitaną nie zaczęły się dobrze, ale na pewno jest świetną wilczycą. Na pewno nie jest sama..musi kogoś mieć..w sumie..sam nie wiem.. Nigdy nie interesowały mnie związki. Jestem na nią za głupi i pewnie zbyt nie poważny. Muszę się jeszcze ''wyszumieć''. Moglibyśmy zostać przyjaciółmi. Głupi jestem, że pozwoliłem jej odejść. No, będe miał dużo szans żeby ją jeszcze dorwać i coś się o niej dowiedzieć. Tak po prostu czasem pogadać i pospacerować. Wszystko przed nami.
( Kitana ? Rozumiem haha, może przyjaźń? )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz