- Dobra. to chodź ogłosić to Kiarei.- uśmiechnąłem się.- Jest Alfą i raczej musi wiedzieć o naszej wyprawie.
- Zgadzam się z tobą. - odpowiedziała "odrywając się" ode mnie.
Ruszyliśmy w stronę jaskini Alf. Kiarei siedziała przed grotą z Shadow'em patrząc się w niebo.
- Cześć wam!- uśmiechnąłem się witając parę.
Shadow spojrzał na mnie znaczącym spojrzeniem.
- Hej!- uśmiechnęła się Kiarei.- Jak wam się wiedzie?
Asha przytuliła się do mnie.
- Dobrze.- odpowiedziałem na pytanie Alfy.- Chcielibyśmy was poinformować, że nie będzie nas przez kilka tygodni, a nawet miesięcy.
- A co się stało?- zapytała trochę przestraszona Kiarei.
- Idziemy szukać przygód.- uśmiechnęła się Ashley.
Para Alfa wyglądała na zszokowaną.
- A no to... powodzenia.- lekko się uśmiechnęli.
Potem wróciliśmy do domu i zabraliśmy potrzebne rzeczy. Kiedy każdy z nas miał swój plecak, a w nim zapas prowiantu itp. zapytałem się Ashley:
- To w którą stronę idziemy?
- Hm... poszłabym na wschód.- odpowiedziała.
- Ok.
Ruszyliśmy na wyprawę. Kiedy wykroczyliśmy poza tereny naszej watahy serce zaczęło mi bić szybciej. Wziąłem głęboki wdech. To będzie wspaniała wędrówka, pełna niewiarygodnych przygód.
<Ashley?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz