- Uhum - uśmiechnęłam się - A piękne chwile mają to do siebie, że szybko się kończą.
Po tych słowach wstałam i z rozbawieniem patrzyłam na jego zaskoczoną minę.
- Chyba nie myślałeś, że będziemy tu leżeć i się obcałowywać pod czas gdy oni jeszcze nic nie wiedzą - zaśmiałam się - Chodź. Idziemy im oznajmić, że bohater Shadow ocalił Alfę.
- Jasne - w jego głosie była ironia - To było proste. Każdy by umiał.
- A może inni nie znają historii naszego poznania się ? - popatrzyłam na niego uważnie.
- Mogli by kazać ci opowiedzieć coś innego - odparł.
- Wątpię - mruknęłam - To wspomnienie siedzi głęboko we mnie i zawsze będę je mieć nawet gdy stracę pamięć.
- Dobra chodźmy im powiedzieć co się stało - basior zmienił temat i żwawym krokiem ruszył w stronę Yume, Ashley i Louisa.
- Wszystko pamiętam ! - zawołałam prosto z mostu wbiegając pomiędzy nich. Na początku mieli nieco zaskoczone miny ale potem stopniowo ich pyski rozjaśniły się w uśmiechu.
- Yea ! - zawołała Ashley rzucając się na mnie - Znowu mam moją siostrzyczkę ! Teraz przynajmniej nie będziesz na mój widok pytała kim jestem.
- Przepraszam - uśmiechnęłam się - Ale naprawdę nie wiedziałam.
- Jedna chora z głowy - westchnęła Yume z lekkim uśmiechem - Idę się w takim razie przespać.
Dopiero po słowach wadery zorientowałam się, że dookoła zapadł już zmrok, a na niebie pokazał się księżyc i morze gwiazd.
- Nawet nie wiedziałam, że już jest tak późno - westchnął Louis.
- Ja też - zgodziłam się - To co ? Idziemy spać ? Szczególnie wam należy się trochę odpoczynku. W obrażam sobie, że mieliście ciężki dzień.
- Eee... Przeżyjemy - zapewniła mnie Ashley - Ja pewnie tak czy siak wstanę o świcie.
- Serio ?! - zdziwił się Louis - Mnie nie budźcie przed południem !
Oboje odeszli w kierunku swoich grot kłócąc się co jest normalniejsze: wczesne czy późne wstawanie. Tak więc zostaliśmy sami z Shadow'em.
(Shadow ?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz