- Oczywiście - Odrzekłem z dumą w piersiach.
- Do Watahy Wschodzących Gwiazd !
- Czyli to wasz teren ? -mruknęła.
- Tak, ciesz się, że ja Cię znalazłem, a nie Alfa...- zażartowałem.
- Czemu ? - otrząsnęła się z resztek trawy.
- Samica Alfa jest super ! Miła, kochana, troskliwa... jak jej partner, ale co do obcych już taki nie jest - pokręciłem głową.
- To dobrze, że trafiłam na ciebie !
- O taaak... - patrzyłem na nią uważnie.
- Co tak na mnie patrzysz ? -zdziwiła się.
- Nie spotkałem jeszcze nikogo, kto był ode mnie niższy...
- Nie ?! To pewnie mieszkają tu giganty...
- Może nie giganty...ale na pewno odważni - kiwnąłem głową.
- Jesteś sama ? - rozejrzałem się dookoła ale nikogo nie widziałem.
Tessa ?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz