- A tobie to niby mogę ufać ? - prychnęłam patrząc z powątpiewaniem na basiora.
- Nie masz wyboru - przyznał, a na jego pysku pojawił się smutny uśmiech - Powiem ci jedno. Śmierć po pójście na łatwiznę. Kiarei nigdy by nas nie zostawiła tylko dla tego żeby sobie ulżyć.
- Problem w tym, że ja nie jestem Kiarei - westchnęłam - Jestem kimś innym. Naprawdę nie masz pojęcia jakie to trudne musieć dowiadywać się wszystkiego i to tak nagle. Boli mnie głowa i już naprawdę nie mam siły !
- Rozumiem. A przynajmniej staram się, ale damy ci fory i powoli, stopniowo odkryjesz samą siebie - zachęcał mnie.
- No dobra - mruknęłam - Załóżmy, że tak zrobię. Co ja mam powiedzieć Shadow'owi ? Przecież powiedziałeś, że jest moim partnerem, a przynajmniej zamierza nim być. On pamięta jak się poznaliśmy i co razem spędziliśmy, a ja nie.
- Może jak ci wszystko opowie będzie ci łatwiej - zaproponował.
- A może ja już go nie kocham ? - warknęłam - Nie pomyślałeś o tym ?! Nie mogę po prostu tak o być w nim zakochana tylko dla tego, że poprzednia Kiarei go kochała.
- Owszem pomyślałem - odparł spokojnie - Jedną z najpiękniejszych rzeczy w tym, że nic nie pamiętasz jest to, że możesz się w nim zakochać od nowa.
- No nie wiem... - westchnęłam.
(Shadow ?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz