wtorek, 15 kwietnia 2014

Od Will'a cd. Konan

- Miło Cię poznać Konan. - powiedziałem odwracając wzrok. - Witam w watasze.
- Ciebie również Will. - odparła poprawiając turkusową chustę.
- Może Cię oprowadzić? - wypaliłem nagle.
- Em... Nie gniewaj się, ale już zwiedziłam trochę terenów. - powiedziała troszkę nieśmiało.
- Nie no spoko i tak mi się nie chciało Ciebie oprowadzać.
- Co?
- E... Znaczy...Chciałem być po prostu miły. - mruknąłem.
- Aha. Jeżeli chcesz możesz mi pokazać swoje ulubione miejsce. - zaproponowała po chwili ciszy.
- Po co?
- No wiesz... Moglibyśmy się lepiej poznać i w ogóle.
- Okey, ale nie jestem pewien, czy spodoba Ci się moje ulubione miejsce.
- Czemu?
- Jest tam dość zimno i ślisko. - powiedziałem z lekkim uśmiechem.
Wadera odwzajemniła uśmiech i ruszyliśmy w drogę swobodnie rozmawiając.

Moim ulubionym miejscem była zaciszna jaskinia w nieskończonych górach. Znalazłem ją podczas polowania, gdy zaczął padać deszcz, a ja szukałem schronienia - okazała się idealna. W drodze do celu podczas rozmowy wiernie obserwowałem Konan i zauważyłem, że jest dość skryta oraz troszkę nieśmiała. Choć czasami była bardziej śmiała niż jakakolwiek wadera jaką znałem, a znałem ich dość sporo.
Mimo tego, że tak wiele nas różniło mieliśmy cechę wspólną co mnie bardzo zdziwiło. Jej patronem - tak jak i moim - był Glethe. Już nie byłem jedynym wilkiem z tym patronem w watasze co było zarówno przykre jak i zarąbiste.
- To tutaj. - szepnąłem nabierając zimnego powietrza, a następnie wchodząc.
- Mogę? - zapytała.
- Mi casa es su casa. - odparłem machając jej łapą do wejścia.
Konan usiadła w kącie jak najdalej od wejścia, a ja usiadłem pod ścianą naprzeciw niej. Mimo, że byliśmy daleko od siebie dobrze wzajemnie się słyszeliśmy.
- To Konan... - zacząłem rozmowę. - Opowiesz mi coś o sobie?

<Konan?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz