Patrzyłem na małe ze zdumieniem. Takie dwa tycie,słodkie kluseczki. Rozpierała mnie duma. Usiadłem i zapatrzyłem się na malutką wilczycę.
- Sądzę, że będzie pasowało do niej Thalia - wpatrzyłem się w jej jeszcze ledwo otworzone ślepka.
- Dobrze, a więc Bloodspill i Thalia... Ładnie, podoba mi się - Uśmiechnęła się Kiarei.
Wataha obserwowała całą sytuację. Louis przebił się przez tłum razem z Ashley. Podeszli do Kiarei, i popatrzyli na małe, które leżały na jej łapach.
- Ale super kluchy ! - Krzyknął Lou.
- Już wiem kogo będzie można męczyć - zaśmiała się Ashley.
- Zapomnij ! - Warknęła żartobliwie Alfa.
Biała wilczyca, razem z brązowym wilkiem wzięli szczeniaki lekko w pysk i weszli na jamę. Unieśli je wysoko a cała wataha zawyła do nieba. Razem z Kiarei byliśmy bardzo dumni. Usiadłem obok niej i przytuliłem ją.
- Są piękne - z uśmiechem spojrzałem na nią, a nasze ogony się złączyły.
( Kiarei ? )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz