środa, 23 kwietnia 2014

Od Shadow'a cd. Kiarei

Trochę spanikowałem jak usłyszałem, że Kiarei boli brzuch. Nigdy nie byłem w takiej sytuacji i czułem się bardzo dziwnie. Gdy pobiegłem do Yume cały czas sapałem i dyszałem, ledwo mnie zrozumiała. Na początku śmiała się, jak już wykrztusiłem to co miałem powiedzieć szybko pobiegliśmy do Kiarei. Usiadłem koło drzwi i bacznie obserwowałem całą sytuację. Yume podeszła do wadery. Usiadła obok i lekko dotknęła łapą jej brzuch.
- mmmm - wymruczała wadera z uśmiechem na pysku.
- Co jest ?! - Zapytała z nie pokojem Kiarei.
- Zaczyna się - wstała i popatrzyła na mnie.
Nie miałem pojęcia jak mam się zachować, ale uśmiechnąłem się.
- Shadow, lepiej żebyś wyszedł...
- Czemu ?! Nie może zostać - popatrzyła na Yume, smutna z bólu Kiarei.
- Ja czuję się nie swojo gdy basior mnie obserwuje w takim momencie - zapewniła Yume.
- Dobrze, wyjdę- podszedłem do kochanej, pocałowałem ja w czoło i uściskałem. - Bądź dzielna - Uśmiechnąłem się i wyszedłem.
- Obiecuję - przytaknęła.
Wyszedłem z jamy. Nie mogłem pozbierać myśli. Wszystko działo się tak szybko, jeszcze niedawno ją poznałem. Pamiętam dzień naszego pierwszego spotkania i naszej pierwszej rozmowy. Tak niedawno powiedziała mi, że jest w ciąży. Prędkość tego czasu mnie denerwuje. Gdy tak kręciłem się w kółko Louis zaskoczył mnie od tyłu.
- NO SIEMA ! -Krzyknął.
- Lou ! Nie denerwuj mnie ! - oburzyłem się.
- Co jest ? Jakiś taki spięty jesteś.. - Wskoczył na mnie i zaczął skakać mi po grzbiecie. Natychmiast go z siebie zrzuciłem.
- Dzieci mi się właśnie rodzą ! - Krzyknąłem pod presją okoliczności.
- Ale suuper ! - Uradował się machając ogonem. Zawył głośno, tak aby usłyszała cała wataha.
- Zgłupiałeś ?! - Uciszyłem go zamykając mu pysk.
- Cała wataha musi wiedzieć ! - Zachowywał się jakby był bardziej uradowany niż ja. Owszem jestem uradowany, nawet nikt nie wiem jak bardzo, po prostu nie umiem tego JESZCZE pokazać.

( Kiarei ? <3333 )

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz