czwartek, 17 kwietnia 2014

Od Ashley cd. Bluke'a

- Po pierwsze nigdy nie chciałabym żebyś tak cierpiał, po drugie po przełożeniu klątwy musiałabym umrzeć żeby wilk na którego została nałożona został kotwicą (nie chce mi się już dawać cudzysłowów więc będę pisać bez nich), a po trzecie musiał byś być czarownikiem żeby móc przejąć klątwę. Z tego co wiem to wilki władające wrodzonymi mocami nie mogą przejąć klątwy - mruknęłam - Mam tylko nadzieję, że na świecie nie ma zbyt dużo czarownic lub czarowników i że ich hobby nie jest podrzynanie sobie gardeł nawzajem. Ta już nie żywa czarownica mówiła, że to udręka ale w sumie nie było tak źle. Do bólu się przyzwyczaję, a co do tego, że będę widziała duchy to innych kłopot, że będą mnie uważali za wariatkę.
- Czy inni wiedzą o tym, że jesteś kotwicą ? - spytał Bluke.
- Nie. I wolę, żeby nikt poza tobą nie wiedział o tym - mruknęłam - Niech myślą, że to, że czasami krzyczę i dostaje dreszczy albo rozmawiam "sama ze sobą" to dla tego, że jestem nie normalna.
- Dobra - zgodził się - Jak chcesz ale ja na twoim miejscu wolał bym powiedzieć o tym wszystkim.
- Eee... Wtedy na mój widok będą mówić: "Idzie kotwica ! Umarł ktoś ostatnio ?" - zaśmiałam się.
(Bluke ?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz