- Przyniosłam ci śniadanko śpioszku - zaszczebiotałam sarkastycznie - A tak na serio to potwornie mi się nudzi i nie mam co robić. Wstałam o świcie i zdążyłam poznać już wszystkie wilki w watasze, zjadłam śniadanie oraz obejrzałam całe tereny.
- Uwzięłaś się na mnie czy co ? - burknął podnosząc się.
- Co ?! Nie skąd ! Uważam tylko, że jesteś fajny, a ponieważ nie mam nic innego do roboty to postanowiłam cię trochę podręczyć - uśmiechnęłam się słodko, a za razem niewinnie - Jak chcesz to możemy coś razem upolować dla ciebie.
(Bluke ? Sorry, że takie krótkie...)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz