niedziela, 13 kwietnia 2014

Od Shadow'a cd. Kiarei

Wróciłem do Louis, który leżał sobie w jamie. Zaskoczyłem go a ten podskoczył do góry.
- Shadow ! - warknął.
- hahahahaha - wybuchłem śmiechem.
- Jesteś okropny !
Chwilę milczał a potem rzucił się na mnie i biliśmy się przez chwilę. Potem gdy już się ogarnęliśmy, zadał mi pytanie.
- Kiarei to twoja bratnia dusza ?
- Skąd to pytanie ?
- No bo..widzę jak na nią patrzysz...
- A co ? Chciałbyś ją bliżej poznać ?
- Bardzo chętnie, ale skoro jest twoja...
- Heh - kiwnąłem głową. Spotykamy się od dłuższego czasu...
- Zapewniasz sobie stanowisko cooo ?
- Louis..Nie denerwuj mnie, wiesz że jednym kłapnięciem pyska mogę ci zmiażdżyć kręgosłup..
-Jak ja Cię kocham bracie - Wyszczerzył się głupio.
- Chodź, Kiarei przygotuje ognisko.. poznasz resztę watahy - machnąłem łapą.
Wyszliśmy z jego jaskini i kierowaliśmy się w umówione miejsce. Zagadaliśmy się jak zwykle. Louis opowiadał mi swoją przygodę z ludźmi, aż nagle nim się obejrzałem on leżał. Śmiałem się tak, aż mnie brzuch bolał. Louis mnie szturchnął tylną łapą. Automatycznie spoważniałem. Louis potknął się o Kiarei !
- Kiarei ?! Kochanie ?! - Polizałem ją, ale ona nie reagowała.
Znów przypływ adrenaliny szalał po moim organizmie. Zawyłem głośno i zwołałem medyków.

Kiarei ?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz