poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Od Kiarei cd. Shadow'a

- Nie - odparłam - Przykro mi S... Przypomnij mi twoje imię.
- Shadow - westchnął basior patrząc na mnie z troską.
- Ok. To ja może będę już lecieć do siebie - mruknęłam wstając - Gdzie jest właściwie moja grota ?
- Właśnie w niej jesteśmy - jęknął S... Kurcze jak to było ?!
- Ty jesteś Shadow, no nie ? - upewniłam się przerywając mu dalszą wypowiedź.
- Tak - warknął nieco poirytowany - Może jednak było by lepiej gdybyś została ze mną. Możesz się wpakować w kłopoty.
- To, że nic nie pamiętam nie znaczy, że jestem dzieckiem - stwierdziłam chłodno - Dam sobie radę.
- A co będziesz robić ? - spytał.
- Pewnie zapoznam się z tą jak powiedziałeś moją watahą. Pozwiedzam trochę - uśmiechnęłam się - Nie musisz się martwić.
Wybiegłam z groty i ruszyłam w stronę lasu. Truchtając pomiędzy drzewami nagle zobaczyłam rzekę. Chodź nie miałam specjalnej ochoty na kąpiel skierowałam się w stronę wody.
- Hej Kiarei, co tu robisz ? - na kamieniu wystającym z wody siedziała biała wilczyca i uśmiechała się.
- Właśnie miałam zamiar się utopić - odwzajemniłam uśmiech - A kim ty właściwie jesteś.
- Co ty przed chwilą powiedziałaś ?! - wilczycy zrzedła mina - Jak to masz zamiar się utopić.
- No normalnie - zaśmiałam się - Wejść do wody i zanurzyć głowę tak żeby nie oddychać. Po jakimś czasie zabrakło by mi powietrza i utonęła bym. Ale wciąż jeszcze nie mam zielonego pojęcia kim jesteś.
- Mam na imię Ashley i jestem twoją siostrą - wyjaśniła słabym głosem - Może pójdziemy do medyków.
Ashley, moja niby siostra nie czkając na moją odpowiedź zaczęła mnie gdzieś ciągnąć.
- Poczekaj ! - zawołałam wyrywając się jej i podnosząc z ziemi ostry krzemień - Jaki śliczny kamyk ! A jaki ostry ! W sam raz do zabicia się !
Już podnosiłam go w kierunku mojej szyi lecz Ashley wytrąciła mi go z łapy.
- Przestań wreszcie ! - krzyknęła, a widząc, że w naszymi kierunku idzie czerwono-brązowo-biała wilczyca, ta sama która była nade mną kiedy się ocknęłam, zawołała - Yume ! Kiarei zwariowała !
Yume przyśpieszyła.
- Co się stało ? - spytał Shadow podchodząc również.
- Kiarei ciągle chce się zabić - wyjaśniła Ashley ze łzami w oczach - I mówi to tak jakby to było najnormalniejszą rzeczą na świecie.
- Hello - mruknęłam - Ja tu jeszcze jestem ! Ale jeśli pozwolicie to znajdę jakieś ładne miejsce i pochowam się żywcem ! Czyż to nie wspaniały pomysł ?!
(Shadow ? xD)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz