Tym razem musiałam zepchnąć instynkt nie pozwalający mi zbyt szybko zaufać wilką na drugi plan. Basior wydawał się silny, ale z jego mowy ciała nie wynikało by miał złe zamiary. Szedł obok mnie spokojnym choc odrobinę sztywnym krokiem. Wilk po przeżyciaciach... widać to na pierwszy rzut oka, a przy najmniej dla mnie. Pokazywałam mu po kolei najróżniejsze miejsca. Zrobiliśmy przystanek przy Rzecznym Przesmyku by ugasić pragnienie. Napiłam się i usiadłam czekając, aż Mroczny też będzie gotowy do dalszego zwiedzania.
- Może chciałbyś zapolować? - spytałam gdy tylko moje ucho niespokojnie drgnęło pod wpływem przytłumionego dźwięku kopyt stawianych na pokrytej rosą trawie.
<Mroczny?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz