środa, 30 kwietnia 2014

Od Blood'a

Obudziłem się wcześnie rano. Thalia, mama i tata jeszcze spali więc po cichu wymknąłem się z groty i pognałem jak najdalej od centrum watahy. Rozpierała mnie energia której koniecznie musiałem się pozbyć. Pędziłem między drzewami nucąc pod nosem piosenkę. W sumie nie wiem skąd mogłem ją znać... Może tata ją śpiewał ??? Mimo, że nie zbyt rozumiałem o czym jest wiedziałem, że treści nie powinien poznać żaden szczeniak. No ale w końcu nie jestem już taki mały mam już ponad tydzień.
- Co robisz ?! - krzyknął ktoś kogo najwyraźniej potrąciłem pod czas biegu.
- Biegnę - mruknąłem zatrzymując się i patrząc z pode łba na stojącego przede mną basiora. Jeśli się nie mylę miał na imię Thresh.
- To bardziej uważaj - warknął i już chciał odejść ale go zatrzymałem.
- Bo co mi zrobisz ? - prychnąłem - Zjesz ?
- Słuchaj mały !!! - ryknął wilk - Jedyne co powstrzymuje mnie przed zabiciem to to, że jesteś Następcą Alf !!!
- Nie potrzebnie - zaśmiałem - Zawsze Thalia może zostać Alfą, no nie ? Śmiało zabij mnie. Ja nic nie stracę, a ty tylko pozbędziesz się upierdliwego malucha.
Thresh zamierzył się i już miał trzepnąć mnie łapą kiedy dookoła mnie pojawiły się płomienie. Basior krzyknął i odskoczył.
- Pogięło cię ?! - spytał z wściekłością.
- Ty wiesz... Całkiem prawdopodobne - zaśmiałem się.
Wilk pokręcił głową i odbiegł. Ja pognałem dalej. Po chwili upolowałem sobie zająca i właśnie kiedy w spokoju go konsumowałem gdzieś z daleka usłyszałem wrzask:
- BLOOD !!!
To bez wątpienia był mój "kochany" tatuś. Pewnie ten parszywy Thresh na mnie naskarżył. Niezbyt mądrze z jego strony ale cóż... Nim zajmę się potem. Dojadając w biegu zająca dotarłem po niedługim czasie do centrum watahy i zatrzymałem się przed moimi rodzicami.
- Coś nie tak ? - spytałem zadziornie. Shadow spojrzał na mnie wrogo i już wiedziałem, że dostanę straszną burę. Nie wiele mnie to jednak obchodziło. Przynajmniej tak to wyglądało z zewnątrz.
(Shadow ?)

1 komentarz:

  1. Czemu akurat mój wilk został przedstawiony jako dupek bojący się zwykłego ognia...? -_-
    ~ właścicielka Thresh

    OdpowiedzUsuń