sobota, 12 kwietnia 2014

Od Bluke'a cd. Kiarei

Kiedy Kiarei wyszła długo myślałam nad tym co powiedziała. Jutro będę musiał porozmawiać z Ashley i to nie będzie miła rozmowa. Byłem trochę rozdarty. To był ciężki dzień, więc po chwili zamknąłem oczy i zasnąłem. Kiedy się obudziłem nikogo nie było. Nadal towarzyszył mi taki sobie humor. Odszukałem w najskrytszych zakamarkach mojej pamięci słowa piosenki, którą śpiewał przy mnie Akisha. Po chwili zacząłem śpiewać:
http://www.youtube.com/watch?v=FOjdXSrtUxAKiedy
skończyłem usłyszałem klaskanie. Odwróciłem się.
- Brawo!- w wejściu stała Asha i wiwatowała.Lekko się zarumieniłem.
- Cześć....- złapałem się za głowę.- Wejdź.Weszła. Muszę jej o wszystkim powiedzieć.
- Ashley...- zacząłem.- Wiem, że jesteś we mnie zakochana... Ale ja tak nie potrafię... Potrzebuję czasu. Na razie nie odwzajemniam twojego uczucia... Lubię cię, jesteś moją przyjaciółką. Ale nic więcej. A przynajmniej na razie. Popatrzyłem na nią. Miała łzy w oczach.
- Tu nie chodzi o to, że mi się nie podobasz.- szepnąłem cicho.- Jesteś śliczną waderą. I mówię to całkiem szczerze. Ale ja... nie mogę. Nie pozbierałem się jeszcze po tym co było z Kiarei. Nie mogę w tak krótkim czasie przyzwyczaić się do tego, że kocha Shadow'a i z nim będzie. Najpierw muszę oswoić się z tą myślą. Jesteś mi bardzo bliska i możesz mi zaufać.Podniosłem jej opuszczoną głowę.
- Musisz trochę poczekać.- spojrzałem w jej oczy.- Może kiedyś nam się uda. Kto wie, może będziemy dobraną parą? Ale jeszcze nie teraz. Jesteś jedną z najważniejszych osób w moim życiu. Nie potrafię bez ciebie żyć. Jednak jest jeszcze za wcześnie. Asha... ?
Chlipnęła nosem. Teraz żałowałem tego, co powiedziałem. Może powinienem dać jej szansę?
- Nie myśl, że nic dla mnie nie znaczysz. Znaczysz wiele.Potem spojrzałem w jej smutne oczy.- Głowa do góry- lekko się uśmiechnąłem. - Poczekaj tydzień, może dwa, a dam ci szansę. Po prostu muszę się poskładać. I nie bój się, nie ucieknę ci.Potem lekko pocałowałem ją w policzek.
<Ashley? Daj Bluke'owi trochę czasu, a ci to wynagrodzi  >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz