niedziela, 13 kwietnia 2014

Od Ashley cd. Bluke'a

- Jasne - warknęłam szybko ocierając oczy po czym odbiegłam. Miło, że przynajmniej powiedział mi, że mnie nie chce bo ma doła po tym jak moja durna siostrzyczka go odtrąciła ! Gdyby nie ona Bluke mógłby być ze mną teraz ! Ale nie ! Oczywiście ta cała Kiarei potrafi owinąć sobie w okuł łapy każdego basiora, a chodź ja staram się być miła i pomocna nikt nawet na mnie nie spojrzy ! Dobra, dobra... Dramatyzuję. W końcu Bluke powiedział, że jestem ładna ale co mi z tego ?! Pierwszej miłości się nie zapomina i jeśli będzie miał dalej takie podejście nigdy nie będę miała u niego szans !
Dopiero teraz zatrzymałam się i rozglądnęłam się dookoła. Nie widziałam dobrze przez łzy ciągle zalewające mi oczy lecz udało mi się rozszyfrować, że znajduję się na kwiecistej polanie. Odetchnęła, głęboko żeby się uspokoić i usiadłam na trawie podziwiając niezwykły krajobraz.
- Co się stało ? - usłyszałam głos, a gdy błyskawicznie odwróciłam się zobaczyłam Kiarei.
- Nie twoja sprawa - ucięłam lodowato.
- Owszem moja - upierała się - Jesteś moją siostrą i staram się tobą zajmować.
- Nie potrzebuję niańki ! - krzyknęłam.
- Wcale nie mam zamiaru cię niańczyć - burknęła - Jak każda siostra martwię się o ciebie.
- Akurat - zakpiłam, a z oczu znów pociekły mi słone łzy.
- No dalej - zachęciła mnie - Wiem, że coś cię gryzie i chciałabym ci pomóc.
- Akurat ty jesteś osobą której nie mam zamiaru się zwierzać - warknęłam starając się pohamować szloch - To wszystko przez ciebie !
- Co przeze mnie ? - spytała zaskoczona - Co ja ci takiego zrobiłam ?
- I jeszcze się pytasz ?! - krzyknęłam wybuchając nową falą płaczu - Gdybyś nie zawróciła Bluke w głowie, a potem nie złamała mu serca mogłabym być jego pierwszą miłością. A tym czasem ty musiałaś nią zostać. I chyba dobrze wiesz, że pierwsza miłość jest najsilniejsza. On nigdy o tobie nie zapomni, a z takim zapałem do związków jaki teraz ma nigdy nie będę mogła zostać jego partnerką !
- Hej - Kiarei uśmiechnęła się pocieszająco - Strasznie to dramatyzujesz ! Oczywiście, że Bluke będzie cię chciał. Daj mu tylko trochę czasu. Jeśli kochasz go naprawdę to możesz czekać i całą wieczność.
- Oczywiście, że kocham go naprawdę ! - oburzyłam się - A tak w ogóle to może się zamknij, co ? Nie będziesz mi dawać rad co mam zrobić, a czego nie robić. Szczególnie jeśli chodzi o sprawy sercowe.
Prychnęłam, zmierzyłam siostrę morderczym spojrzeniem i ruszyłam w stronę granic watahy.
- Gdzie idziesz ?! - wrzasnęła Alfa domyślając się chyba co mam zamiar zrobić.
- Odchodzę z watahy - odparłam nie odwracając się - Nic mnie tu nie trzyma więc nie widzę powodu by to zostać.
- O boże ! - zawołała wilczyca - Bluke !!!
Wadera pobiegła po wilka, a ja utrzymując niezbyt żwawe tempo szłam dalej. Po chwili podbiegli do mnie Kiarei i Bluke.
- Bluke przemów jej do rozumu - jęknęła moja siostra - Ona chce odejść z watahy !
Z kamienną twarzą, uparcie wpatrywałam się w jakiś punkt daleko na horyzoncie. Nie zwracałam uwagi ani na wilczycę, ani na basiora i też nie miałam zamiaru tego robić. Chciałam tylko wyrwać się stąd i gdzieś daleko rozpocząć nowe życie.
(Bluke ? Tak naprawdę Ashley nie chce odejść. Jest po prostu w szoku po tym co jej Bluke powiedział. Da Bluke czas tylko niech jakoś ją przekonają żeby została, albo niech odejdzie i wróci... Jak tam chcesz)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz