sobota, 22 marca 2014

Od Thresh'a

Udałem się do wodopoju po udanym polowaniu na dziki. Woda była przejrzysta i przyjemnie chłodna. Wszedłem przednimi łapami do potoku i schyliłem się by się napić. Nie minęło dużo czasu gdy usłyszałem czyjeś ściszone kroki przez, które gwałtownie podniosłem głowę, a woda ściekła mi po brodzie. Ujrzałem czarną waderę z grzywką i przednimi łapami koloru czerwonego. Podeszła do mnie ostrożnie, ale wciąż energicznie i bez strachu. Oblizałem się zniżając nieco głowę do ziemi
- Jak się nazywasz? - spytała zachowując odległość metra.
Mojemu spojrzeniu nie umknął delikatny ruch jej nosa, badający mój zapach. W jednej chwili wadera nieco się rozluźniła. Najwyraźniej mój zapach zdradzał przynależność do tutejszej watahy.
- Jestem Thresh, ale jeśli wolno chciałbym też poznać twoje imię - odparłem unosząc łeb i patrząc na nią z zainteresowaniem.

<Pirit?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz