Po krótkiej wymianie zdań ze Spartą nie mogłam już dalej spać. Podniosłam się z posłania i wybiegłam na pole. Od razu skierowałam się w stronę jaskini Shadow'a w nadziei, że nie śpi i że będę mogła zadać mu nurtujące mnie od wczorajszego spotkania pytania. Nie było go jednak w grocie. Czy zapomniał, że mamy razem iść na polowanie ?! A może teraz celowo będzie mnie unikał... Nie umiałam sobie odpowiedzieć na te pytania. Pobiegłam dalej wciąż szukając Shadow'a. Przeleciałam niemal całą watahę, a jego wciąż nigdzie nie było.
W końcu zrezygnowana usiadłam na ziemi i prawie zaczęłam płakać. Usłyszałam jednak kroki i zerwałam się instynktownie.
- Spokojnie, to ja - usłyszałam za sobą głos Shadow'a.
- Spokojnie ?! - wrzasnęłam odwracając się gwałtownie - Kpisz sobie ?! Zleciałam za tobą prawie całą watahę ! Wyobraź sobie, że martwiłam się gdzie jesteś i co się z tobą stało ! Zastanawiałam się czy w ogóle cię jeszcze obchodzę ! O ile dotąd w ogóle byłam dla ciebie kimś więcej niż tylko Alfą którą trzeba szanować z powodu stanowiska...
Teraz zaczęłam płakać. Może i byłam silna, ale nie jeśli chodzi o związki. Nie było jeszcze wilka w którym bym się zakochała, a tu pojawia się taki Shadow i po jednym spotkaniu trzeba go wszędzie szukać !
(Shadow ?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz