Spojrzałem jak wadera atakuje zaskoczone
demony. Pokręciłem głową z dezaprobatą, ale mimo wszystko na mój pysk
wkradł się lekki uśmieszek. Dawno tego nie robiłem, ale miałem nadzieje,
że nie wyszedłem z wprawy. Spuściłem się ze smyczy pozwalając by moja
sierść zmieniła kolor na śnieżno białą , głowa wyliniała stając się
jedynie czaszką o ostrych kłach i jarzących się czerwienią ślepi. Ogon
poszedł w ślad za łbem liniejąc równie szybko pozostając samymi kośćmi, a
pazury na moich łapach wydłużyły się sprawiając wrażenie jeszcze
bardziej śmiercionośnych niż w mojej normalnej postaci. Poczułem lekki
dreszcz spojrzałem za siebie i dostrzegłem wyrzynające mi się na
grzbiecie kości od kręgosłupa. Przemiana się zakończyła i wbrew pozorom
trwała tylko kilka sekund, a ja już po chwili wyskoczyłem do przodu
dołączając się do walki.
- Wiesz, nie tylko ty jesteś niezwykła - powiedziałem mijając ją i atakując najbliższą zjawę.
- Wiesz, nie tylko ty jesteś niezwykła - powiedziałem mijając ją i atakując najbliższą zjawę.
<Pirit?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz