niedziela, 23 marca 2014

Od Shadow'a

Wracając syty po polowaniu, postanowiłem przejść się po obrzeżach naszego terytorium. Wolnym pewnym krokiem kroczyłem przed siebie. Dotarłem do kryształowych wodospadów. Wskoczyłem na wystający środkowy kamień i popatrzyłem w taflę wody, która była wzburzona. Usiadłem, przypomniało mi się, jak kiedyś wraz z bratem uwielbialiśmy wskakiwać do wody z wysokich wodospadów. Rozejrzałem się, i wskoczyłem do wody. Wygłupiałem się tak jak kiedyś. Po upływie kilku chwil, wyszedłem i otrzepałem się. Wszystko do mnie wróciło. Chciałem jak najszybciej być w domu. Przez drogę powrotną wszystko mnie rozpraszało. Zdenerwowałem się i zacząłem biec. W końcu jestem w domu. Usiadłem obok jamy i patrzyłem na resztę watahy. Nie rozmawiałem jeszcze z żadnym wilkiem poza Kiarei, w końcu przyłączyła mnie do watahy. Podoba mi się jej charakter. Jest niesamowita, podziwiam ją za to, że podjęła taką decyzję jak opieka nad własną watahą i dobrze się sprawuje na swoim stanowisku. Nie każdy to potrafi, tym bardziej samotne wadery. Dzięki niej ta wataha ma duże szanse na długie życie.

Ktoś ?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz