Westchnęłam patrząc na basiora z pode łba. Odwróciłam się by ponownie zająć się mięsem i przez kilka minut obydwoje się nie odzywaliśmy. Zamyśliłam się trochę i mimowolnie zaczęłam patrzeć na to co nas otacza. Widziałam wiewiórki goniące się po obrośniętych liśćmi drzewach i odlatującego ptaka wielkości młodego sokoła. Słońce świeciło grzejąc przyjemnie, a po niebie leniwie sunęły białe puszyste obłoki. W końcu moje spojrzenie znów padło na Dascaro.
,,Może czas postawić na bycie miłą?"
- Może chcesz trochę? - spytałam spokojnie.
<Dascaro?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz