Obudziłam się bardzo wcześnie. Nie zważając na burczący
brzuch wleciałam do groty Alfy jak błyskawica.
- Kiarei! – darłam się. Stanęłam przed waderą. Spała
smacznie. Przewróciłam oczami i zaczęłam nią trząść. Jęknęła i leniwo spojrzała
na mnie zza pół zamkniętych powiek.
- Czego chcesz, Sparta?! – odburknęła, widocznie
niezadowolona z tego, iż ją obudziłam. Sennie podniosła się z posłania. –
Musisz tak wcześnie…
- Kia, słuchaj – przerwałam jej. – Przepraszam za wczoraj,
nie mam zamiaru cię śledzić. To był taki pierwszy, dziecinny odruch, wybacz –
spuściłam głowę. Chyba po raz pierwszy w życiu przyznałam się do swojej
dziecinności, uff…
- Aha, ok – wymamrotała i przewróciła się na drugi bok.
Zadowolona z siebie wyszłam z jaskini. Teraz trzeba coś zjeść…
Shadow? Kiarei? Możecie kontynuować swoją randkę ^^
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz