środa, 26 marca 2014

Od Shadow'a

Poranek zaczął się pięknie. Słońce przygrzewało, ptaki śpiewały, cały las budził się do życia. Rozciągnąłem się podnosząc ogon do góry i ziewnąłem soczyście. Wyszedłem z jamy i ujrzałem nowe twarze w naszej watasze. "Dobrze że jest nas coraz więcej" -pomyślałem. Kiarei jeszcze spała, a Sparta ewidentnie chciała zrobić jej psikusa. Usiadłem i przyglądałem się bacznie. Sparta skradała się do jamy Alfy. Nie wiedziałem co chce zrobić, ale to wszystko wyglądało zabawnie. Beta weszła do domu wadery,w tym momencie moje skupienie przerwał jeleń, który biegł...a raczej uciekał ile sił w nogach, za nim pobiegł Last. Jestem ciekawy tego wilka. Gdy patrzę na niego, to tak jakbym go już wcześniej widział. Znajomy pysk, głos a nawet sierść. Z domu Kiarei dobiegł rozległy krzyk. Cała wataha zwróciła oczy na to miejsce. Z jamy wybiegła Sparta z szerokim uśmiechem, a tusz za nią Alfa. Po jej minie można było stwierdzić, że nie wie czy ma się śmiać czy płakać. Sam się cicho zaśmiałem. One obydwie są szalone. Wstałem i miałem zamiar pójść na polowanie, przypomniałem sobie, że razem z Kiarei mieliśmy się udać. Z alfą na polowanie...to zaszczyt. Spacerowałem wokół naszych domów. Czasem spoglądałem na Luka. Chyba dziwnie sobie o mnie myśli, skoro tak się na niego często patrzę. Położyłem się i czekałem...

Kiarei ? Sparta ? Last Among ?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz