niedziela, 4 maja 2014

Od Shadow'a cd. Kiarei

Tylko słuchałem Louisa, lecz nie odpowiadałem. Czasem jest strasznie natrętny. Kocham go jak brata, ale zaczyna powoli przeginać.
- A ty co tak się łazisz bez celu ? - mruknąłem do niego.
- Kompletnie nie mam co robić - usiadł i spuścił wzrok.
- Jest dość późno, może się prześpij ? - zaproponowała Kiarei.
- Próbowałem, ale ostatnio jakieś koszmary mnie męczą i to wszystko mi utrudnia. Nawet w normalnym funkcjonowaniu! - zdenerwował się.
- Normalnym ? - zdziwiłem się kpiąc z niego.
- Sugerujesz coś ? - popatrzył na mnie dziwnie.
- Ty i normalnie funkcjonowanie ?
- PFFF ! - Oburzył się Lou a ja wybuchłem śmiechem.
- Shadow! Nie obrażaj przyjaciela ! - uśmiechnęła się i starała się nie śmiać.
- Ale wy jesteście...- popatrzył jeszcze chwilę na nas i odbiegł.
Patrzyliśmy tylko jak odbiegał. Chyba na prawdę zrobiło mu się przykro.
- Przegiąłem ? - popatrzyłem na Kiarei.
- Jak widzisz, to tak - pokręciła głową.
- Nie wiedziałem, że weźmie to sobie aż tak do serca! - próbowałem się jakoś bronić.
- Ty go znasz lepiej... - ruszyła powoli do przodu.
- Nigdy tak się nie zachowywał - dorównałem jej kroku.
- Może to przez te koszmary ? - zaproponowała.
- Możliwe...tylko z czym byłyby związane ? - w myślach zaczęły szaleć różne powody.
- Musisz z nim porozmawiać, koniecznie - podkreśliła to stanowczym głosem.
- Tak zrobię, ale już jutro..nie chcę go dzisiaj już męczyć - spojrzałem w gwieździste niebo.
- Oby sobie nic nie zrobił - popatrzyła na mnie, a ja spojrzałem jej w oczy.
-Mam taką nadzieję....

( Kiarei? )

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz