Mała wilczyca zmierzyła ojca i brata ostrym spojrzeniem tak jakby oboje byli od niej młodsi.
- Nie możecie się ogarnąć ? - wysyczała.
- Thalia ! Nie zapominaj o szacunku do starszych ! - uniósł się Shadow.
- Hej... - teraz była moja kolej - Macie się nie kłócić. Jasne ?
- A niby czemu mamy cię słuchać ? - wycharczał Blood lecz nie powiedział nic więcej bo Shadow mocniej przycisnął swoją łapę do szyi młodego.
- Macie słuchać nas obojga bo jesteśmy waszymi rodzicami, a obowiązkiem dzieci jest przynajmniej trochę słuchać swoich rodziców - warknął basior.
- To prawda - przyznałam patrząc na maluchy, a w moich oczach był spokój i nieco łagodności.
(Shadow ?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz